~kurczakos | użytkownik
kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty7
komentarze4323
posty na forum47
ulubione
zespół/muzyk
książka
Gra w klasy.
dodaj komentarz
komentarze
~norbibuc
02.07.2010 @12:20:18
O fajnie : )
To daj znać. Nie wiem kiedy będę itp bo to zawsze spontan, ale pewnie będę bo często tam bywam : )
To daj znać. Nie wiem kiedy będę itp bo to zawsze spontan, ale pewnie będę bo często tam bywam : )
~norbibuc
02.07.2010 @00:30:22
Pytałaś co myślał sobie model. Zapytałem go i już wiem : D
'Co ten Baran wyprawia' xD
'Co ten Baran wyprawia' xD
~SlaFeR
17.04.2010 @12:12:20
hah
rzeczywiście jaki ten świat mały ^^ dziękuję i pozdrawiam
rzeczywiście jaki ten świat mały ^^ dziękuję i pozdrawiam
~norbibuc
11.04.2010 @23:55:55
Hej
Aj wybacz. Ale czasu mało było na neta. Powróciłem : )
Radość z tego powodu olbrzymia, szczególnie pierwsze dni. Oj genialne uczucie. : D
Aj wybacz. Ale czasu mało było na neta. Powróciłem : )
Radość z tego powodu olbrzymia, szczególnie pierwsze dni. Oj genialne uczucie. : D
~yatzek
05.04.2010 @09:02:21

_______
http://www.yadvert.pl , http://www.yatzek.pl, Życie jest jak szachy.... raz posuwasz królową , raz bijesz konia
http://www.yadvert.pl , http://www.yatzek.pl, Życie jest jak szachy.... raz posuwasz królową , raz bijesz konia

~yatzek
04.04.2010 @20:35:30

_______
http://www.yadvert.pl , http://www.yatzek.pl, Życie jest jak szachy.... raz posuwasz królową , raz bijesz konia
http://www.yadvert.pl , http://www.yatzek.pl, Życie jest jak szachy.... raz posuwasz królową , raz bijesz konia

~norbibuc
29.03.2010 @20:59:47
O, to jeszcze troche przed Toba. I potem co?
Pewnie! ; ) W Zgierzu albo gdzie indziej we swiecie : D
Pewnie! ; ) W Zgierzu albo gdzie indziej we swiecie : D
~norbibuc
28.03.2010 @17:38:32
Bo sie wiosna robi i na harce ochota : D
A ja wracam w sobote do domu! I sie ciesze niesamowicie z tego powodu, bo juz wyrobic tu nie moge : S
A Ty kiedy wracasz?
A ja wracam w sobote do domu! I sie ciesze niesamowicie z tego powodu, bo juz wyrobic tu nie moge : S
A Ty kiedy wracasz?
~norbibuc
11.03.2010 @21:47:55
Co tam szumi po francuskiemu? :D
Sorry ze sie nie odzywam, ale mam problemy techniczne z laptopem i wlasciwie to dostep do neta mam tylko od kompa szefowej czyli bardzo rzadko i malo.
Sorry ze sie nie odzywam, ale mam problemy techniczne z laptopem i wlasciwie to dostep do neta mam tylko od kompa szefowej czyli bardzo rzadko i malo.
~Rubinos
01.03.2010 @03:48:01
dziekować 

~norbibuc
21.02.2010 @01:37:43
Yo!
Całkiem, całkiem! Napisałbym że wspaniale ale jakoś głupio to brzmi.
Właściwie to śpię niemal więc nie wiem co więcej napisać. Jutro wybieram się nad morze, może jakieś zdjęcia wyłożę.
Całkiem, całkiem! Napisałbym że wspaniale ale jakoś głupio to brzmi.
Właściwie to śpię niemal więc nie wiem co więcej napisać. Jutro wybieram się nad morze, może jakieś zdjęcia wyłożę.
~norbibuc
15.02.2010 @18:37:45
Co lipa Heniak XD
Widzę na nk fotę z eifflą
Też mam! Ale w nocy :s
O niedzielę pytasz? Walentynki jak się patrzy, zatrułem się czymś i całą noc nie spałem wijąc się w bólu, potem nad ranem trochę lepiej mi było ale nie wiele, choć przynajmniej zasnąłem i koło 16 dopiero udało mi się wstać. Powoli doszedłem do siebie. Oj masakra.
Widzę na nk fotę z eifflą
Też mam! Ale w nocy :sO niedzielę pytasz? Walentynki jak się patrzy, zatrułem się czymś i całą noc nie spałem wijąc się w bólu, potem nad ranem trochę lepiej mi było ale nie wiele, choć przynajmniej zasnąłem i koło 16 dopiero udało mi się wstać. Powoli doszedłem do siebie. Oj masakra.
~norbibuc
14.02.2010 @19:34:51
^^,
I jak było?
I jak było?
~norbibuc
11.02.2010 @21:03:12
Ano właśnie! XD Zdarza się :D
Łaska mojej szefowej nie zna granic _-_ Ostatnio wywaliło tutaj zasilanie, wszystko przestało działać, a tu całkiem sporo jest pomieszczeń i sprzętu, w sklepie typu headshop nie było prądu, w domu, w pokojach pracowników, w warsztacie, w biurze, nigdzie. Okazało się że główny bezpiecznik wysiadł, taki duży co go ciężko zdobyć, przyjechał taki Malcolm o którym Ci wspominałem i to tak prowizorycznie naprawił przewodami. I dzisiaj nagle przed chwilą znów wszystko wy...łączyło się. Szefowa chciała dzwonić od razu po Malcolma ale mówię że mogę jej to naprawić. Poszedłem to reperować, zjawił się georg, który jest naszym kierowcą i tu mieszka w jednym z pokoi, więc mi pomógł i razem to naprawiliśmy. W sumie to na zasadzie bezinteresowności, czy takiej interesowności że chcemy mieć ciepło i światło. A ona mi mówi że w nagrodę mogę dzisiaj nie zmywać (2 talerzyki i ze 3 kubki), no zwala z nóg nagroda
Już mogła pominąć fakt że jest to nagroda _-_
A czasem to tu bywa jak na jakimś obozie
Ludzie różni tu mieszkają, ciągle coś się psuje i trzeba z tym wspólnie walczyć.
Idę sobie teraz na serio, miłej nocy i rubasznej zabawy w Paryżu. To w niedzielę jeszcze będziesz w Paryżu? W walentynki? Dobry dzień na zwiedzanie tego miasta jak sądzę :D
: *
Łaska mojej szefowej nie zna granic _-_ Ostatnio wywaliło tutaj zasilanie, wszystko przestało działać, a tu całkiem sporo jest pomieszczeń i sprzętu, w sklepie typu headshop nie było prądu, w domu, w pokojach pracowników, w warsztacie, w biurze, nigdzie. Okazało się że główny bezpiecznik wysiadł, taki duży co go ciężko zdobyć, przyjechał taki Malcolm o którym Ci wspominałem i to tak prowizorycznie naprawił przewodami. I dzisiaj nagle przed chwilą znów wszystko wy...łączyło się. Szefowa chciała dzwonić od razu po Malcolma ale mówię że mogę jej to naprawić. Poszedłem to reperować, zjawił się georg, który jest naszym kierowcą i tu mieszka w jednym z pokoi, więc mi pomógł i razem to naprawiliśmy. W sumie to na zasadzie bezinteresowności, czy takiej interesowności że chcemy mieć ciepło i światło. A ona mi mówi że w nagrodę mogę dzisiaj nie zmywać (2 talerzyki i ze 3 kubki), no zwala z nóg nagroda
Już mogła pominąć fakt że jest to nagroda _-_A czasem to tu bywa jak na jakimś obozie
Ludzie różni tu mieszkają, ciągle coś się psuje i trzeba z tym wspólnie walczyć. Idę sobie teraz na serio, miłej nocy i rubasznej zabawy w Paryżu. To w niedzielę jeszcze będziesz w Paryżu? W walentynki? Dobry dzień na zwiedzanie tego miasta jak sądzę :D
: *
~norbibuc
11.02.2010 @20:20:23
Ano wiem jak to jest ^^,
Tutaj, całkiem przyjemna, kojarzy mi się z pierwszymi wiosennymi wagarami każdego roku
Dzisiaj szczególnie taki dzień był. Tzn jest pizgawa, ale jednocześnie piękne niebo i słońce to z rana a potem w dzień coraz cieplej. Ale podobno śnieg do nas też idzie
A się już tak wiosennie robiło. I faktycznie się już ochłodziło bo bywało cieplej. Ale tu bardzo zmienna jest pogoda.
Znikam, zatem ściskam kusicielsko : *
(pierwotnie napisałem dusicielsko, ale zostało to uznane za błąd i w podpowiedzi dostałem kusicielsko, co całkiem mi odpowiada ;d)
Tutaj, całkiem przyjemna, kojarzy mi się z pierwszymi wiosennymi wagarami każdego roku
Dzisiaj szczególnie taki dzień był. Tzn jest pizgawa, ale jednocześnie piękne niebo i słońce to z rana a potem w dzień coraz cieplej. Ale podobno śnieg do nas też idzie
A się już tak wiosennie robiło. I faktycznie się już ochłodziło bo bywało cieplej. Ale tu bardzo zmienna jest pogoda. Znikam, zatem ściskam kusicielsko : *
(pierwotnie napisałem dusicielsko, ale zostało to uznane za błąd i w podpowiedzi dostałem kusicielsko, co całkiem mi odpowiada ;d)
ostatnio edytowane: 2010-02-11 20:20:53
~norbibuc
11.02.2010 @19:45:49
Nietypowe, ale wizja ciekawa. A w ogień gapić też się uwielbiam. Co prawda okoliczności tu są średnio sprzyjające, wielki żelazny piec w brudnym miejscu, ale zwykle rano jak rozpalę ogień to potem stoję naprzeciw i się w niego wpatruję i rozkminiam sobie ;]
Z czerwoną, taką z puszki w sosie pomidorowym, czy jakoś tak :3 No, no
Chociaż tutaj cebulę omijam, nie próbowałem z cebulą, ale wydaje mi się że ona tu nie pasuje. Tylko wiesz, ja tak na prawdę nie umiem gotować, tylko takie podstawowe szybkie ciepłe dania które pozwalają mi przetrwać :D
To Heniu jest we Francji teraz? Nawet nie wiedziałem. W sumie się nie odzywa nic i bardzo dawno nie gadaliśmy. Na długo się tam wybierasz? Niesamowite miasto, ale trzeba mieć mnóstwo czasu żeby chociaż część ogarnąć.
A i Tobie rubasznego
Z czerwoną, taką z puszki w sosie pomidorowym, czy jakoś tak :3 No, no
Chociaż tutaj cebulę omijam, nie próbowałem z cebulą, ale wydaje mi się że ona tu nie pasuje. Tylko wiesz, ja tak na prawdę nie umiem gotować, tylko takie podstawowe szybkie ciepłe dania które pozwalają mi przetrwać :DTo Heniu jest we Francji teraz? Nawet nie wiedziałem. W sumie się nie odzywa nic i bardzo dawno nie gadaliśmy. Na długo się tam wybierasz? Niesamowite miasto, ale trzeba mieć mnóstwo czasu żeby chociaż część ogarnąć.
A i Tobie rubasznego

~norbibuc
10.02.2010 @22:16:45
Legalnie, ale na stażu, więc mogą robić ze mną co chcą ; s
Płacą mało jak na irlandię, ale to i tak więcej jak w Polsce i więcej jakbym nie robił nic. A innej roboty szukałem ale teraz ciężko jest tym bardziej że nie mam doświadczenia ani studiów żadnych, więc nic nie znalazłem i dałem sobie spokój bo to strata czasu. Posiedzę tu jeszcze trochę i zmykam do doma.
Serio rąbiesz drewno? XD
Miło że podwyżki Ci dają
Jak Ci tam dobrze to i drugi rok może i dobry będzie, jak już zaczęłaś naukę francuskiego... Będziesz miszczem jak jeszcze trochę tam posiedzisz
Ale pewnie tęskno do zabawy nie?
A jajecznica z fasolą to mój wymysł
Może nie wygląda zbyt wspaniale ale smakuje wspaniale. Tzn mi smakuje, nie wiem jak innym, nie dawałem temu nikomu, jeszcze ktoś się rozchoruje albo co xD
Dobranoc ;*
Płacą mało jak na irlandię, ale to i tak więcej jak w Polsce i więcej jakbym nie robił nic. A innej roboty szukałem ale teraz ciężko jest tym bardziej że nie mam doświadczenia ani studiów żadnych, więc nic nie znalazłem i dałem sobie spokój bo to strata czasu. Posiedzę tu jeszcze trochę i zmykam do doma.
Serio rąbiesz drewno? XD
Miło że podwyżki Ci dają
Jak Ci tam dobrze to i drugi rok może i dobry będzie, jak już zaczęłaś naukę francuskiego... Będziesz miszczem jak jeszcze trochę tam posiedzisz
Ale pewnie tęskno do zabawy nie?A jajecznica z fasolą to mój wymysł
Może nie wygląda zbyt wspaniale ale smakuje wspaniale. Tzn mi smakuje, nie wiem jak innym, nie dawałem temu nikomu, jeszcze ktoś się rozchoruje albo co xDDobranoc ;*
ostatnio edytowane: 2010-02-10 22:17:22
~norbibuc
10.02.2010 @19:58:16
Ależ długa wiadomość mi wyszła o_O
Chce Ci się ją czytać?;p
Chce Ci się ją czytać?;p
~norbibuc
10.02.2010 @19:57:36
Oj, nie pytaj. Wstrętnie ;s
Tzn się popieprzyło okropnie. Mamy nowego pracownika z Czech. I właściwie to głównie ja się z nim mogę dogadać bo czeski i
polski całkiem podobne miejscami, a i on pracował z polakami sporo, więc
rozumie dużo, trochę gorzej w drugą stronę ale dajemy radę. Bo po angielsku
to on nie gada
W każdym razie mniejwięcej od kiedy on tu jest to się
wszystko robi tylko gorsze i okropniejsze. Nie jest to jego wina, koleś
całkiem fajny, ale chodzi o to że szefostwo jest porąbane raczej i to że warunki
tu mają okropne. Bo widzisz mieszkałem u Malcolma w domu, który jest trochę gdzie indziej niż miejsce pracy. Malcolm jest takim mniejszym szefem, przyjacielem szefowej, ona tu rządzi ale jego trzeba się słuchać też. W każdym razie tam było dobrze, dopóki pewnego dnia oznajmili mi że jutro w moim pokoju zamieszka ze mną mechanik na kilka dni. Stwierdziłem że ich porąbało i że nie zgadzam się na to. Szefowa powiedziała że nie mam wyboru i co najwyżej mogę się na ten czas do niej przenieść. Czyli tu gdzie pracujemy. W sumie myślę sobie spoko fajnie. Dostałem pokój wielki, stary wystrój ale na bogato, prawdziwe stare drewniane meble. I wieeelkie łóżko. Wszystko fajnie tylko że Ci ludzie są pojebani czasem. I nie wolno mi spać na tym łóżku! Dostałem materac i śpię na ziemi. Taki materac łóżkowy nie dmuchany, ale jednoosobowy, a ja potrzebuję komfortu jak śpię _-_ Zresztą to idiotyczne jest spać na podłodze jak jest wielkie łóżko w pokoju. Kolejna rzecz taka że jest tam okno takie na pochyłym suficie. Tylko że za cholerę nie da się go zamknąć. Zamontowałem jako tako blokadę i uszczelniłem je jakimiś szmatami i papierem, potem zamknąłem wielką roletę żelazną i ją też uszczelniłem. Ale jak grzejnik wyłączę to po niedługim czasie robi się zimno. Nie jest tragicznie, z grzejnikiem to i nawet bywa za gorąco, ale sam fakt niesamowicie denerwuje. I jak się okazało Malcolm się obraził że szefowa mechanika sprowadziła do pracy, bo on jest tez mechanikiem. Przestał przychodzić do pracy a potem wyjebał mechanika od siebie z domu i mnie już z powrotem nie chce. Czyli ze z kilku dni nagle sie zrobiły dwa tygodnie i trwa to nadal. Mirosław dostał jakiś (tzn ten Czech) gdzie ogrzewanie nie działa i marznie w nocy, ja pewnie dostanę jeszcze mniejszy pokój który właśnie przygotowujemy. A i kolejna rzecz taka że u Malcolma miałem dostęp do lodówki do wszystkiego, to był Dom. A tutaj jako że szefowa jest skąpa, chociaż ona twierdzi że po prostu ma plan na wszystko, to nie ma dostępu do wszystkiego, jak coś chce to muszę jej spytać i ona mi to przygotuje albo zostawi gdzieś. I tak np pewnego ranka przyszedłem z zamiarem zrobienia jajecznicy z fasolą. I mi dała jedno jajko _-_ Się pytam o co chodzi że tylko jedno a ona mówi że jedno każdemu przysługuje Oo, Ale w nagrodę dostałem całą puszkę fasoli (Bo nikt inny jej nie je) _-_' Tymże sposobem miałem fasolę z jajkiem a nie jajecznicę z fasolą.
Więc okropnie, ale żyję. Tylko że coraz więcej o powrocie myślę. Tylko że jeszcze trochę muszę tu posiedzieć, żeby mieć jeszcze na wakacje kasę
Zresztą jakbym wrócił teraz to jeszcze do wakacji dużo czasu i bym się nudził na t ej wsi wstrętnej. Tzn Skulsk mam na myśli.
Tzn się popieprzyło okropnie. Mamy nowego pracownika z Czech. I właściwie to głównie ja się z nim mogę dogadać bo czeski i
polski całkiem podobne miejscami, a i on pracował z polakami sporo, więc
rozumie dużo, trochę gorzej w drugą stronę ale dajemy radę. Bo po angielsku
to on nie gada
W każdym razie mniejwięcej od kiedy on tu jest to sięwszystko robi tylko gorsze i okropniejsze. Nie jest to jego wina, koleś
całkiem fajny, ale chodzi o to że szefostwo jest porąbane raczej i to że warunki
tu mają okropne. Bo widzisz mieszkałem u Malcolma w domu, który jest trochę gdzie indziej niż miejsce pracy. Malcolm jest takim mniejszym szefem, przyjacielem szefowej, ona tu rządzi ale jego trzeba się słuchać też. W każdym razie tam było dobrze, dopóki pewnego dnia oznajmili mi że jutro w moim pokoju zamieszka ze mną mechanik na kilka dni. Stwierdziłem że ich porąbało i że nie zgadzam się na to. Szefowa powiedziała że nie mam wyboru i co najwyżej mogę się na ten czas do niej przenieść. Czyli tu gdzie pracujemy. W sumie myślę sobie spoko fajnie. Dostałem pokój wielki, stary wystrój ale na bogato, prawdziwe stare drewniane meble. I wieeelkie łóżko. Wszystko fajnie tylko że Ci ludzie są pojebani czasem. I nie wolno mi spać na tym łóżku! Dostałem materac i śpię na ziemi. Taki materac łóżkowy nie dmuchany, ale jednoosobowy, a ja potrzebuję komfortu jak śpię _-_ Zresztą to idiotyczne jest spać na podłodze jak jest wielkie łóżko w pokoju. Kolejna rzecz taka że jest tam okno takie na pochyłym suficie. Tylko że za cholerę nie da się go zamknąć. Zamontowałem jako tako blokadę i uszczelniłem je jakimiś szmatami i papierem, potem zamknąłem wielką roletę żelazną i ją też uszczelniłem. Ale jak grzejnik wyłączę to po niedługim czasie robi się zimno. Nie jest tragicznie, z grzejnikiem to i nawet bywa za gorąco, ale sam fakt niesamowicie denerwuje. I jak się okazało Malcolm się obraził że szefowa mechanika sprowadziła do pracy, bo on jest tez mechanikiem. Przestał przychodzić do pracy a potem wyjebał mechanika od siebie z domu i mnie już z powrotem nie chce. Czyli ze z kilku dni nagle sie zrobiły dwa tygodnie i trwa to nadal. Mirosław dostał jakiś (tzn ten Czech) gdzie ogrzewanie nie działa i marznie w nocy, ja pewnie dostanę jeszcze mniejszy pokój który właśnie przygotowujemy. A i kolejna rzecz taka że u Malcolma miałem dostęp do lodówki do wszystkiego, to był Dom. A tutaj jako że szefowa jest skąpa, chociaż ona twierdzi że po prostu ma plan na wszystko, to nie ma dostępu do wszystkiego, jak coś chce to muszę jej spytać i ona mi to przygotuje albo zostawi gdzieś. I tak np pewnego ranka przyszedłem z zamiarem zrobienia jajecznicy z fasolą. I mi dała jedno jajko _-_ Się pytam o co chodzi że tylko jedno a ona mówi że jedno każdemu przysługuje Oo, Ale w nagrodę dostałem całą puszkę fasoli (Bo nikt inny jej nie je) _-_' Tymże sposobem miałem fasolę z jajkiem a nie jajecznicę z fasolą.
Więc okropnie, ale żyję. Tylko że coraz więcej o powrocie myślę. Tylko że jeszcze trochę muszę tu posiedzieć, żeby mieć jeszcze na wakacje kasę
Zresztą jakbym wrócił teraz to jeszcze do wakacji dużo czasu i bym się nudził na t ej wsi wstrętnej. Tzn Skulsk mam na myśli.
~norbibuc
05.01.2010 @18:58:58
heh, dzięki ;*
Jesteś jeszcze w Polsce?
Jesteś jeszcze w Polsce?
~Murderdoll17
16.12.2009 @18:42:27
Niestety widziałam, nie pierwszy raz i nie tylko w PL się to zdarzyło 

_______
"Victims, aren't we all ?"
"Victims, aren't we all ?"
| 1 2 3 4 |
|
rozwój użytkownika (satysfakcja)





wiem, cholera wiem
ale dziękuję za miłe słowa














